Jejku, już czerwiec, a ja dopiero zabrałem się za wstawienie
zdjęć z końcówki kwietnia. Musicie mi jednak wybaczyć, ale majowe weekendy
spędziłem na polepszaniu kondycji przed wyjazdem w nieznane, albo raczej mało
znane. Aparat musiał ustąpić chwilowo miejsca rowerowi, choć nie ukrywam, że
mogłem połączyć jedno z drugim, bo mazowieckie widoki są niesamowite, a w
pewnych miejscach wręcz zapierające dech w piersiach. Tym razem więc jedna z
mazowieckich wsi w końcówce kwietnia.
niedziela, 8 czerwca 2014
piątek, 18 kwietnia 2014
Rzeczy osobiste vol. 13
Kolejne wiosenne święta za pasem. Podczas gdy chłopaki
malują już jajka, a dziewczyny sieją rzeżuchę, na dworze dominują głównie
letnie temperatury, a w supermarketach ludzie tłoczą się w kolejkach
pokrzykując jeden na drugiego, by zdobyć najlepiej wypieczony kawałek sernika,
ja siedzę pod kołdrą, pociągając nosem w wyniku pierwszego w tym roku
wiosennego przeziębienia. Ale nie tracąc czasu, staram się wykorzystać ten moment
na planowanie pierwszej części tegorocznych wakacji. W związku z moją nową
życiową myślą "Poboisz się, poboisz i umrzesz i tyle będziesz miał z tego
życia" ruszam wraz ze znajomymi za koło podbiegunowe. W poszukiwaniu
nieziemskich widoków, świeżego morskiego, a raczej oceanicznego powietrza,
chęci spotkania leminga, zobaczenia wynurzającej się z głębin orki i złowienia świeżego
dorsza, a dodatkowo zrobienia kilku ciekawych zdjęć. Ale zanim to wszystko
nastąpi, zobaczcie moje kolejne rzeczy osobiste.
1) Wiosenny, a zarazem pierwszy w tym roku numer MONITOR
Magazine, to spotkanie ze współczesnym duńskim wzornictwem, rozmowy z ludźmi,
dla których ich własny biznes jest pasją, analiza spojrzenia Polaków na polską
modę oraz sporo poleceń kulturalnych. Polecam i ja!
2) Satyra o Hitlerze? Czy to wypada? Czy to legalne? Jest
lato 2011 roku, centrum Berlina. Na jednej z miejskich ławek budzi się w
całkowicie obcej dla siebie rzeczywistości, rządzonej przez kobietę o uroku
płaczącej wierzby Adolf Hitler. W wyniku splotu nieoczekiwanych okoliczności
zostaje parodystą samego siebie, w telewizji prowadzi własne show i święci
triumfy. Timur Vermes zaskakuje obraną formułą i wykonaniem. To droga przez manowce
opętanego nienawiścią i megalomanią
umysłu. Wnikliwość, szaleństwo, magnetyzm, charyzma, ale i obrzydliwe,
przepełnione jadem poglądy. "On wrócił" - powieść skazana na sukces.
3) Pędzelki Giotto do farb temperowych i akwarelowych.
Doskonale rozprowadzają farbę i pokrywają malowaną powierzchnię.
4) Kaseta VHS. Początki technologicznej rewolucji. Lata 90.
obfitowały w wypożyczalnie kaset wideo. Były wszędzie, zarówno w większych, jak
i mniejszych miejscowościach. Dzięki nim mieliśmy możliwość obcowania z
kinowymi nowościami. Ale każdy urodzony w tamtych czasach posiada zapewne także
własną komunię zapisaną w tym formacie. A co słyszało się przy wychodzeniu z
wypożyczalni? -"Tylko przy oddawaniu przewiń do początku!"
5) Mocno elektroniczny album grupy Archive "With Us Until
You're Dead" to smakowita wycieczka w przeszłość ich kariery. Mistrzowie łączenia
trip hopu, down tempa, rapu i progresywnego rocka, tym razem zaskakują
klimatyczną elektroniką, połamanymi breakami o przesterowanym brzmieniu i
sugestywną dynamiką. Głosy wokalistów w mocno elektronicznych aranżach, w
zapętlonym, hipnotycznym pulsie przypominają jazdę szybkim autem przez nocne,
puste ulice miasta. Całość wcale nie taka prosta, jak mogłoby się wydawać.
Posłuchajcie.
6) W kwietniu Nowy Teatr zaprasza na szczególnie interesujące
spektakle, wśród których na szczególną uwagę zasługują Kabaret Warszawski oraz
(A)pollonia, obie w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego. O Kabarecie pisałem
już w jednym z poprzednich postów, tym razem wybrałem się na (A)pollonię. Trzy
historie ofiary złożonej przez kobiety: Ifigenię, Alkestis i Apolonię oraz
konsekwencje ich decyzji. Klasyczny teatr przeplatany z rockowym koncertem ,
przemowami bohaterów, wykładami, internetowym czatem i telewizyjnym quizem.
Całość stworzona na podstawie tekstów Ajschylosa, Eurypidesa, Hanny Krall,
Coetzeego i innych. Cztery godziny świetnej gry aktorskiej.
7) Buteleczka greckiego ouzo, wysokoprocentowej wódki o smaku
anyżowym. Podawana zazwyczaj z wodą, po rozcieńczeniu zmienia kolor na mleczny.
Często kupowana na prezent z podróży po Elladzie. Στην υγειά μας!
8) Skórzany wizytownik.
9) Biografia twórcy firmy Apple - Steve'a Jobsa. Napisana
przy jego współpracy, oparta na ponad czterdziestu rozmowach z Jobsem oraz z
członkami rodziny, przyjaciółmi, przeciwnikami, konkurentami i kolegami Jobsa.
Pełne wzlotów i upadków życie, płomienna osobowość twórczego przedsiębiorcy,
wykraczająca poza wszelkie schematy pasja i perfekcjonizm, które
zrewolucjonizowały branże komputerową, filmową, muzyczną, telefony i publikacje
cyfrowe. Jedna z najlepszych i najbardziej wyjątkowych książek jakie
przeczytałem.
niedziela, 13 kwietnia 2014
Cosmopolitan
Przy zbiegu ulic Emilli Plater i Twardej w Warszawie powstał
160-metrowy wieżowiec Cosmopolitan. Budynek składa się z dwóch części: niższej
położonej bliżej Placu Grzybowskiego i wyższej 44-piętrowej oraz czterech
kondygnacji podziemnych. Na pięciu pierwszych poziomach znajdą się lokale
usługowe, a wyżej luksusowe mieszkania. Nad projektem pracowała Pracownia
Murphy/Jahn z samym Helmutem Jahnem, przez niektórych nazywanym papieżem
architektury.
Budynek jest w maksymalnym stopniu przeszklony, tak aby do
oświetlenia wnętrza w jak największym stopniu wykorzystywane było naturalne
oświetlenie. Nad pierwszymi pięcioma kondygnacjami powstały dwa cofnięte
piętra, a nad nimi nadwieszona została wieża. Ta konstrukcja, pozbawiona
naturalnego oparcia wymagała zastosowania żelbetowych wsporników. Prosta, smukła, modernistyczna wieża ma
nawiązywać do archetypu amerykańskiego drapacza chmur. Sylweta budynku została
uzyskana dzięki unikalnej konstrukcji linowej, która podtrzymuje kolejne
kondygnacje budynku i wysmukla bryłę.
Dla architekta najważniejsze było miejsce, dla którego
projektował, funkcjonalność, technologia, komfort przyszłych użytkowników,
zapewnienie jak najlepszych widoków oraz energooszczędność rozwiązań. Ścisłe
centrum Warszawy i kameralne sąsiedztwo Placu Grzybowskiego pozwala zetknąć
się z niezwykłymi walorami wielkomiejskiej atmosfery, ale i spokoju oraz
wypoczynku, będących na wyciągnięcie ręki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)



.jpg)


















.jpg)









